Słomiany Domek nie nazywa się tak bez przyczyny. Jego ściany powstały z kostek słomy ściętej na sąsiadującym z naszą posesją pola. Tynki wykonaliśmy z gliny pozyskanej z wykopów pod fundamenty. Jeszcze niedawno sami nie wierzyliśmy, że jest to możliwe. 
Okazało się, że słomiane ściany wspaniale izolują i są ciepłe w dotyku. Tynki gliniane pozwalają utrzymać optymalny mikroklimat wewnątrz pomieszczeń i są hipoalergiczne. Wszystko to przy zastosowaniu materiałów wyprodukowanych tylko przez Matkę Nature. Wszystko to sprawia, że bajka o 3 świnkach staje się lekko nieaktualna.

Poniżej możecie przeczytać o poszczególnych etapach tej niecodziennej budowy.

ETAP 1 : SZKIELET

Fundamenty wykonane zostały w tradycyjny sposób. Na nich powstał drewniany szkielet składający się z belek podwalinowych, 2 rzędów słupów, murłat oraz krokwi. Słupy zostały umiejscowione co 80 cm, tak, aby pomiędzy każde dwa mieściła się kostka słomy. Umieszczono je w dwóch rzędach tak, aby ich rozstaw odpowiadał szerokości kostki (40 cm). Istotne jest również aby zaprojektować więźbę w taki sposób aby okap znacznie wychodził poza obrys ścian. W ten sposób zapewniamy ochronę ścian przed deszczem, co jest istotne w przypadku tynków glinianych.  Drewniane elementy szkieletu zostały połączone ze sobą przy pomocy gwoździ wbijanych we wcześniej nawiercane otwory. Szkielet został połączony z fundamentem przy pomocy kotew śrubowych. Sam szkielet jest podobny do szkieletu stawianego w przypadku tzw. domów skandynawskich. Stawianie konstrukcji jest procesem bardzo efektownym i szybkim pod warunkiem, że wszystkie elementy zostaną przygotowane wcześniej. W naszym przypadku całość powstała w kilka dni. Zabawa zaczyna się jednak na następnym etapie…

ETAP 2 : SŁOMOWANIE

Gotowy szkielet wypełniliśmy kostkami słomy. Udało nam się kupić około 200 sztuk do sąsiada, który akurat był świeżo po żniwach. Wymiary kostki były dopasowane do konstrukcji (40x45x80cm). Słoma w ścianie powinna być maksymalnie ściśnięta. Do kompresji snopków stosowaliśmy zwykłe samochodowe lewarki, chociaż na pewno jest to jeden z tych etapów technologii, który warto by usprawnić 🙂 Na tym etapie przekonaliśmy się jak istotne jest aby konstrukcja była zaprojektowana pod kątem wymiarów kostki. Okazało się, że wypełnianie słomą niewielkich fragmentów ścian w które nie udało się włożyć pełnej kostki zajęło naprawdę dużo czasu. Po zasłomowaniu ścian należy przyciąć nierówności ścian. Tutaj pojawiła się w naszych głowach druga refleksja. Bardzo istotne jest to aby kostki stosowane do wykonywania ścian były foremne i miały stałe wymiary. W przypadku Słomianego Domku po słomowaniu ściany miały spore garby, przy niwelowaniu których udało nam się zamęczyć 3 spalinowe kosy do żywopłotu.

ETAP 3 : TYNKOWANIE

Po słomowaniu, a przed tynkowaniem należy pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Każda konstrukcja szkieletowa musi posiadać stężenia. My zastosowaliśmy w tym celu stalowe płaskowniki. W dolnej części ścian ułożyliśmy stalową siatkę w celu ochrony przed gryzoniami. Tynki nakłada się w co najmniej 3 warstwach. Przy pierwszej pomogli nam wolontariusze, którzy odwiedzili nas w ramach warsztatów. Ten etap polega na obrzuceniu słomy gliną rozrobioną z wodą do konsystencji zawiesiny. Warstwa pierwsza ma na celu zapewnić przyczepność tynku do słomy. Druga stanowi o grubości tynku i wykonuje się ją z domieszką piasku. Istotne jest estetyczne wykonanie trzeciej, elewacyjnej warstwy. W przypadku tynku zewnętrznego zastosowaliśmy tutaj domieszki ‚materiałów budowlanych’ takich jak koński łajno i twaróg, w celu zwiększenia odporności na działanie wody. Wszystko zgodnie ze starymi przepisami. Sami jesteśmy ciekawi czy spełnią one swoją funkcję.

A WSZYSTKO POWSTAŁO TYMI RĘKOMA 🙂

Budowa Słomianego Domku została dofinansowana w ramach programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.